14.11.2018 - 20.01.2019
ŁAŹNIA 1
ul. Jaskółcza 1, Gdańsk - Dolne Miasto

NIEOBECNE-Hélène Thiennot

W ramach wystawy "Nieobecne", którą zaprezentujemy w ŁAŹNI 1 na Dolnym Mieście, artystka Hélène Thiennot zaprezentuje trzy projekty, nad którymi pracowała podczas swojej rezydencji artystycznej w CSW ŁAŹNIA: "Nieobecne", "Mnemosyne" oraz "Paysages-poussière".
Kategoria wiekowa: od 12 roku życia
"Kolekcjonuję, kontempluję i fotografuję każdy szczegół, który przyciągnie moją uwagę, a przez swoją obecność opowiada historię. Chcę sprawić, aby martwe obiekty przemówiły, dać głos tym, które straciły swoją użyteczność. Wszystko, co nas otacza, czego dotykamy jest przedłużeniem naszego własnego ciała: krajobraz, budynki, przedmioty. Można powiedzieć, że są one nieorganicznymi narządami naszej egzystencji, świadkami naszych doświadczeń" (Hélène Thiennot)

W ramach wystawy "Nieobecne", którą zaprezentujemy w ŁAŹNI 1 na Dolnym Mieście, artystka Hélène Thiennot zaprezentuje trzy projekty, nad którymi pracowała podczas swojej rezydencji artystycznej w CSW ŁAŹNIA: "Nieobecne", "Mnemosyne" oraz "Paysages-poussière".

Artystka o prezentowanych pracach:
 
Nieobecne

Fotograficzna instalacja "Nieobecne" to rezultat moich licznych wędrówek i refleksji  dotyczących Gdańska. Miasta, które pomimo skomplikowanej i dramatycznej historii, odegrało decydującą rolę w upadku żelaznej kurtyny dzięki ruchowi "Solidarność". Gdańsk posiadający tak bogatą, a jednocześnie traumatyczną historię, zafascynował mnie swoją architekturą i sposobem w jaki obecnie się rozwija: widok ruin obok super nowoczesnych budynków czy stylizowane gmachy zagubione gdzieś pośród starych kościołów. W moich oczach Gdańsk jawi mi się jako ciało, które usiłuje uleczyć się poprzez własne konstrukcje, rekonstrukcje, dekonstrukcje.
Wierzę, że kamienie są w pewnym sensie żywe. Wyobrażam je sobie jako elementarne komórki budujące organizm miasta, w którym budynki to narządy. Kamienie są cichymi świadkami blizn historii, niosą jej skutki. W swojej pracy, zebrałam fragmenty czerwonych cegieł z miejskich zabudowań – materiału obecnego w niemal każdej dzielnicy miasta. Wykonałam także fotografie miejsc będących jakby w letargu, przeważnie opuszczonych, przypominających zjawy. Pozbawione życia, a jednocześnie wciąż obecne, wydają się zahibernowane w czasie i przestrzeni. Stanowią świadectwo minionych wydarzeń. Jednak ich stan jest tymczasowy. Każda przestrzeń powinna odnaleźć bowiem swoje znaczenie we współczesnym mieście – zostać zastąpiona lub odnowiona. Wówczas, te subtelne wskazówki, ślady przeszłości w końcu zanikną, wymazując część swojej wspólnej, jak i osobistej pamięci.
Praca "Nieobecne" prezentuje dwa oblicza, pozostające we wzajemniej polemice: pierwsza – uporządkowana, to klasyczne fotografie z brakującymi fragmentami obrazu; natomiast druga – zdezorganizowana, przedstawia nieobecne, zagubione fragmenty, nadrukowane na cegły z wykorzystaniem światłoczułego roztworu. Roztwór reaguje na swoje podłoże. Im bardziej kamień jest uszkodzony, tym bardziej odda to uszkodzony obraz fotograficzny. Im bardziej kamień jest porowaty, tym bardziej obraz zostaje przez niego pochłonięty, stając się jedynie utajonym widmem, ledwie widocznym dla oka. Pamięć jest zawodna, wymazuje niektóre wspomnienia lub przechowuje je tylko częściowo. Ale zapomnienie także wiąże się z ryzykiem – ryzykiem, że tragiczne sytuacje mogą się powtórzyć, a historia zatoczy koła.

Mnémosyne

Mnemosyne – grecka bogini pamięci, której historyk sztuki Aby Warburg poświęcił swoje najważniejsze dzieło pt. "Atlas Mnemosyne". Jego praca miała na celu stworzenie quasi-fizycznych porównań zestawionych obrazów, od klasycznego renesansu do Indian Hopi i materiałów reklamowych z czasów życia Warburga.
Seria inspirowana jest tymi zbiorami fragmentów. Jest pracą w procesie – rozbudowuję ją,  podobnie do mojej praktyki fotograficznej, którą z biegiem czasu wzbogacam. W pewnym sensie jest to obraz mojej własnej pamięci: wspomnień czasami już nieobecnych, nieuporządkowanych, zapomnianych, ukrytych. Widz musi przybliżyć się, pochylić, żeby odczytać te maleńkie fotografie. Spróbować połączyć je w jedną mozaikę z obrazów podejrzanych przez uchylane okna do intymności moich wspomnień. Podczas rezydencji w Gdańsku pracuję nad polską częścią projektu.

Paysages-poussière (krajobrazy pyłowe)

Pierwsze rysunki w ramach tego projektu powstały w 2013 roku, a podczas rezydencji w CSW ŁAŹNIA ponownie do niego wróciłam. W swojej pracy wykorzystuję lokalny kurz, pył do tworzenia wyimaginowanych krajobrazów, inspirowanych prawdziwymi pejzażami zastanymi na miejscu.
Pył niesie ze sobą silną symbolikę: jest ostatnią, materialną formą rzeczy, przed ich całkowitym zniknięciem. W obecnych czasach sytuacja ekologiczna staje się niezwykle istotna, a wyniszczenie naszej planety, krajobrazów i nas samych postępuje, wraz ze zmianą sposobu naszego życia. Wszystkie znane przez nas widoki i obrazy ostatecznie zmienią się lub znikną, aby w końcu przeobrazić się w pył.
Kiedy przybyłam na rezydencję do CSW ŁAŹNIA, zauważyłam, że za każdym razem gdy otwieram okno, na biurku osiada czarny pył. Pył ten, przenoszony przez wiatr, pochodzi z pobliskiej elektrociepłowni miejskiej. Postanowiłam więc go zebrać i pracować z nim, aby stworzyć nową serię "paysages-poussière".
 


Rezydencja artystyczna Hélène Thiennot odbywa sią w ramach prowadzonego od 2011 roku projektu wymian rezydencji artystycznych przez stowarzyszenie Apollonia – European Art Exchanges ze Strasbourga, Miasto Strasbourg, Miasto Gdańsk oraz Centrum Sztuki Współczesnej ŁAŹNIA.

Podziękowania dla Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku za udostępnienie ciemni fotograficznej podczas rezydencji artystycznej Hélène Thiennot.
+ Więcej
X
Zaloguj się
Nie pamiętam hasła